warto pamiętać serwis rocznicowy

Józef Beck – człowiek, który pierwszy powiedział NIE Hitlerowi – konferencja naukowa

Kraków, Uniwersytet Pedagogiczny im. KEN, 4 listopada 2009

Konferencja naukowa poświęcona postaci Józefa Becka – ostatniego ministra spraw zagranicznych II Rzeczypospolitej. W konferencji wezmą udział naukowcy zajmujący się historią dyplomacji polskiej oraz dziejami II wojny światowej. W ramach projektu w limanowskich szkołach zostaną przeprowadzone konkursy i akademie poświęcone tej wybitnej postaci.

Organizatorzy: Uniwersytet Pedagogiczny im. Komisji Edukacji Narodowej

Partnerzy: Miasto Limanowa, Starostwo Powiatowe w Limanowej, Województwo Małopolskie

Projekt realizowany przy współpracy z Małopolskim Instytutem Kultury.




Dlaczego warto pamiętać i jaki Program „Warto pamiętać”. Józef Beck. Żołnierz, polityk, dyplomata

Chciałbym podzielić się kilkoma refleksjami w odpowiedzi na trzy pytania, które skierowali Państwo do nas. Po raz pierwszy uczestniczyłem w tego rodzaju współpracy z instytucjami kultury, w której projekty badawcze są ściśle powiązane z działalnością edukacyjną i kulturalną. Jeżeli chodzi o Państwa program, to akceptuję pomysł, uważam że należy go – doskonaląc stale – kontynuować. Zmieniając niekiedy formułę, bo życie jest bogatsze niż jakiekolwiek planowanie.

Sesja naukowa "Józef Beck (1894-1944) żołnierz – polityk – dyplomata"

Z uwag szczegółowych:

  1. myślę że MIK jest dobrym podmiotem dla prowadzenia tego typu wsparcia finansowego dla przedsięwzięć w regionie,
  2. ważne byłyby spotkania u Państwa z osobami, które zajmują się organizacją poszczególnych projektów, mogłyby być one swoistym rodzajem recenzji – w nauce jesteśmy do tego przyzwyczajeni, bowiem każdy solidny projekt lub grant podlega zrecenzowaniu. Inaczej mówiąc, zabrakło możliwości poznania innych osób zaangażowanych w przedsięwzięcia w ramach „Warto pamiętać”,
  3. ważną częścią przygotowań kolejnych edycji programu powinno być przedyskutowanie jego założeń merytorycznych. Projekty o pamięci nie powinny być podporządkowane bieżącej polityce (szczególnie wiele złego spowodowało pojęcie „polityki historycznej”), można zauważyć, że wiele przedsięwzięć w tym szczególnym roku rocznic niestety zostało temu paradygmatowi podporządkowane.

Wniosek ostateczny jest następujący. Uważam, że jest to bardzo dobre partnerstwo, w którym współdziałają środowisko naukowe, samorząd wojewódzki, samorząd powiatowy czy gminny oraz instytucje kultury. Mogą z tego powstać ciekawe inicjatywy. Środowisko naukowe zmaga się z niedostatecznymi funduszami na projekty badawcze. Więc, chyba można by uznać, że to Państwo mogą być sponsorem, ale przez to i inspiratorem projektów ważnych dla poznawania historii Małopolski. Warto byłoby przemyśleć powstanie małopolskiego funduszu na badania historyczne. Byłby on ważnym wsparciem dla przedsięwzięć edukacyjnych i kulturalnych w ramach programu „Warto pamiętać”. Ja osobiście chętnie uczestniczyłbym (w imieniu własnym, ale też i Katedry Najnowszej Historii Polski, którą kieruję) w dyskusji poświęconej tej problematyce.

(prof. dr hab. Jacek Chrobaczyński, Uniwersytet Pedagogiczny w Krakowie)

Tagi: ,

Józef Beck – zanim został dyplomatą

Józef BeckDziś, 4 listopada 2009 odbyła się sesja naukowa poświęcona postaci Józefa Becka. Przygotował ją Uniwersytet Pedagogiczny w Krakowie wspólnie z Powiatem Limanowskim w ramach programu „Warto pamiętać”. Sesja „Józef Beck (1894-1944) żołnierz – polityk – dyplomata” została zorganizowana dzięki współpracy rektora UP prof.dr hab. Michała Śliwy i prof. dr hab. Jacka Chrobaczyńskiego ze starostą limanowskim Janem Puchałą oraz radnym Sejmiku Małopolskiego Grzegorzem Biedroniem. Otwarcia sesji dokonał wicemarszałek Województwa Małopolskiego Leszek Zegzda.

Sesja w Krakowie, przygotowana we współpracy z Limanową, odwołuje się do historii ojca Józefa Becka, który w latach 1897 – 1918 był mieszkańcem (i luminarzem) Limanowej. Warto zauważyć, że w galicyjskiej Małopolsce Józef Beck dorastał i tu w Krakowie złożył maturę, a w Limanowej dom rodziny Becków wciąż nazywany jest „Beckówką”. Pełny program sesji można znaleźć tutaj, natomiast chciałbym opisać niezwykle barwny wykład prof. Jerzego Gołębiowskiego otwierający sesję. Profesor opowiadał o życiu osobistym i historii rodziny ostatniego ministra spraw zagranicznych II RP.

Wedle rodzinnej legendy Bekowie (bo tak się dawniej pisali) pochodzą od niderlandzkiego żołnierza i najemnika, który dla króla Stefana Batorego pacyfikował buntujących się mieszczan w Elblągu, a potem osiadł w Polsce. Dziadek Becka był naczelnikiem poczty w Białej Podlaskiej. Ojciec Becka, Józef Alojzy ukończył prawo na rosyjskim Uniwersytecie Warszawskim, po studiach osiadł w Warszawie, tu pracował oraz organizował „konspirację niepodległościową i socjalistyczną”. Matka pochodziła z okolic Chełma i była unitką. Ma to związek z chrztem ich syna, Józefa, urodzonego w 1894 roku, który odbył się w obrządku unickim w cerkwi, w Warszawie.

Józef Alojzy Beck współtworzył w Warszawie Związek Robotników Polskich. Współpracował ze Stanisławem Grabskim (będzie premierem II RP) i Julianem Marchlewskim (będzie radzieckim działaczem komunistycznym). W 1891 roku Józef Alojzy Beck został aresztowany i osadzony w Pawilonie X Cytadeli Warszawskiej. Po śledztwie, sądzie i półrocznym wyroku Józef Alojzy Beck postanowił wyemigrować z żoną i synem do Galicji. Tu znalazł pracę i dom w Limanowej.

W Limanowej został sekretarzem Rady Powiatowej i dyrektorem Kasy Zaliczkowej. Był jednym z założycieli Zakładu Opiekuńczego dla Sierot w Łososinie. Jego żona zajmowała się rozwojem szkół i czytelni ludowych. Ich dom był centrum życia intelektualnego w mieście, często odwiedzał go Władysław Orkan. Reasumując, był to dom o wielkich tradycjach społecznikowskich i patriotycznych.

Syn, Józef Beck został w Limanowej wpisany do kościelnych ksiąg parafialnych, co równało się jego konwersji na rzymski katolicyzm. Początkowo uczył się w domu (nie uczęszczał do szkół w Limanowej), a gimnazjum ukończył w Krakowie (Wyższa Szkoła Realna w Krakowie), gdzie w 1912 roku zdał egzamin maturalny. Wakacje często spędzał w Zakopanem u stryja Dionizego Becka, współtwórcy życia intelektualnego tego miasta na przełomie wieków, które pełniło wtedy rolę „polskiego Piemontu”. W 1913 roku gościem rodziny Becków w Limanowej był Józef Piłsudski w związku z kursami oficerskimi Związku Strzeleckiego w pobliskiej Stróży. Było to pierwsze spotkanie Józefa Becka z marszałkiem (Beck był ostatnim politykiem przyjętym przez marszałka przed śmiercią w 1935 roku).

POW, 1917
więcej »

Tagi: , , , , , , ,

Józef Beck (1894-1944) żołnierz – polityk – dyplomata

W środę 4 listopada 2009 r. o godz. 10.00, w Audytorium im. prof. Wincentego Danka (Uniwersytet Pedagogiczny w Krakowie, ul. Podchorążych 2) rozpocznie się sesja naukowa pt. „Józef Beck (1894-1944) żołnierz – polityk – dyplomata”.

W pierwszej części sesji przewidziano referaty na temat samej postaci Józefa Becka oraz jego polityki wobec Niemiec i Związku Sowieckiego. Druga część natomiast będzie poświęcona dyplomacji polskiej na tle wydarzeń w Europie Środkowej, temu, w jaki sposób postrzegali Becka europejscy dyplomaci oraz analizie, jak postać Becka ukazywana była w podręcznikach szkolnych PRL oraz III RP. Na zakończenie spotkania prof. Jacek Chrobaczyński wygłosi wykład pt. „Katastrofa wrześniowa 1939 roku – dramatyczny bilans polityki Józefa Becka?”.

Pełny program konferencji

Józef Beck (1894-1944) żołnierz – polityk – dyplomata

Na spotkanie zapraszają Uniwersytet Pedagogiczny w Krakowie, Urząd Marszałkowski Województwa Małopolskiego, Starostwo Powiatowe w Limanowej oraz koordynator programu „Warto pamiętać”Małopolski Instytut Kultury.

(zn)

Tagi: , , , , , , ,

Tomasz Łubieński. 1939. Co zaczęło się we wrześniu?

1939Tomasz Łubieński w książce „1939” podąża tropem września’39 przedstawiając go, jako kolejny akt Polski walczącej o wolność. Jego pytanie „bić się czy nie bić” jest tu szczególne z tego powodu, że nie rozpatruje on sensu kolejnego polskiego zrywu powstańczego – zastanawia się nad Państwem Polskim walczącym w obronie niepodległości. Widzi więc państwo, dyplomację, wojsko i sytuację, której można było / nie można było uniknąć. Zastanawiając się nad wybuchem i przebiegiem wojny polsko – niemieckiej nie buduje własnego systemu a priori polskiego września’39 – przygląda się ludziom zmagającym się z pamięcią tych wydarzeń. Stawia pytania, rysuje scenariusze, wskazuje ciekawe konteksty. Dlatego po przeczytaniu tej książki nie znajdziemy jasności ani ostrego obrazu. Beck nie jest tym Beckiem z podręczników, a poezja wrześniowa nie jest taka klarowna, jak się wydawała. Bliskość bohaterów wydarzeń września buduje obraz zagubienia czytelnika w gąszczu relacji, zdarzeń i poglądów – historia jest tu żywa i nieuładzona. I taka jest też struktura książki – kolejno numerowane krótkie rozdziały podążają nie za chronologią, ale za logiką pamięci i dyskusji autora z polską historią. więcej »

Tagi: , , ,
wartopamiętać.info RSS